Najnowsze wpisy, strona 529


Bez tytułu


03 stycznia 2005, 23:45

chyba jednak nie warto... kiedy rano się obudziłam jeszcze przy otwrciu oczu miałam calkiem pozytywne nastawienie do tego "pięknego" świata ale kiedy tylko zwlekłam się z łóżka okazało się, że wcale nie jest tak pięknie... jaki z tego morał? choćbym nie wiem jak sobie wmawiała, że będzie dobrze i tak nie będzie... zderwowałam się więc idę spać a może warto książkę jakąś poczytać - może "zapiski psychopaty"? no dobra, nie jest aż tak źle skoro chce mi się tak pieprzyć trzy po trzy ale już na mnie coponiktórzy warczą więc teraz nastąpi bardzo szybki koniec gdyż nie chce znowu być tą złą i niedobrą... dobranoc wszystkim i wszystkiemu

Bez tytułu


02 stycznia 2005, 22:24

w dupie mam cały ten świat, usłyszałam dzisiaj piosenkę i jakoś tak mi w głowie została "lecę, bo chcę lecę, bo życie jest złe" i jakby nie patrzeć zgadzam się z tym jak jasna cholera, smutne to jest, ale cóż ja moge na to poradzić??? nie wydaje mi się, żeby moje dobre chęci w jaki kolwiek sposób były w stanie uleczyć ten porąbany świat... aż odechciało mi się wszystkiego, kolejny już raz...:( a może jednak kiedy jutro otworzę oczy świat stanie się piękniejszy? wiem, że nie i wiem też, że straszliwe się powtarzam ale jak widać tak widocznie już musi być

sylwester...


01 stycznia 2005, 22:51

Nowy Rok się zaczął średnio dobrze, tzn. może nie tyle dla mnie co dla mamy... bidunia siedziała niby z tatą a jednak całkiem sama, położyła się dopiero po 2, bo do tej pory płakała i płakała a tata jak sie okazało już o 22 poszedł spać, bo mu się nie chciało czekać do 24... a ja się w tym czasie "dobrze" bawiłam a przynajmniej tak to było nazwane... pierdolę wszystkich i wszystko ale najgorsze jest to, że jestem zupełnie sama i też mam ochotę sobie popłakać:(

Bez tytułu


26 grudnia 2004, 23:49

tak, to były najgorsze swięta w moim życiu (teraz już jestem tego pewna), pełne smutku i niezadowolenia, krzyku i pretensji... nie podobają mi się takie układy ale kogo to obchodzi??dzisiaj znowu miałam dość i chyba dlatego zaczęły mi różne wcale nie wesołe myśli po głowie chodzić, smutne to jest ale nawet nikt tego nie zauwżył, że coś jest nie tak jak być powinno, że komuś chce się płakać jak nie wiem, nikt po prostu nikt...

Bez tytułu


25 grudnia 2004, 23:55

to chyba były najgorsze święta jakie kiedykolwiek i gdzie kolwiek spędziłam...  znowu pełne zlości i kłamstw w żywe oczy... jak dla mnie to nawet całkiem dobrze się składa, że już prawie prawie po święach, oczy mi się zamykają już, bo mało snu dzisiaj było, psterka do 2 a potem jeszcze trzeba bylo wrócić i trochę rzeczy zrobić koło siebie, dobrej nocki więc wszystkim tym, którzy choć czasami tu bywają:)