Najnowsze wpisy, strona 531


Bez tytułu


16 grudnia 2004, 22:47

jutro idę z Tatą za prezentem dla mamy więc coś mi się wydaję, że to będzie ciężki dzień ale głupio mi było powiedzieć spadaj, jedź sobie sam, bo nie specjalnie mam ochotę wychodzić z alkoholikiem (gdzie kolwiek by to miało być) bo ja taka już głupiutka jestem, że zawsze wolę się dopasować niż przeciewstawić żeby mi to ktoś później znowu nie powiedział, że nic mi się nie chce albo co... bo tak wyszło, że już nie raz usłyszałam jaka to nie jestem leniwa choć gdy wyprówam sobie flaki żeby ktoś się o coś znowu nie przyczepił to nikt tego nie zauważa, co tam, przecież i tak nic nie robię więc coż innego moge miec do roboty? czy to jest normalne myślenie dorosłego człowieka? nie wydaje mi się, pieprzę to wszystko, bo chyba nic innego mi nie pozostaje... zaraz idę do łóżeczka może mi się humor trochę poprawi

Bez tytułu


13 grudnia 2004, 22:52

chyba teraz przez chwilę powinno być dobrze, ponieważ na jakiś czas znalazłam sobie zajęcie poza domem co niesamowicie mnie uszczęśliwia (nawet nie wiedziałam, że tyle radości mi to sprawi) huuurrrrrraaa, huuurrrrrraaa, chyba jestem wielka i bardzo mi się to podoba, bo wszystkiego można się nauczyć a jeśli jest to poza domem to tylko na plus się liczy:) dobra, idę, bo znowu co poniektórzy poszli już spać i warczą już na mnie, że komputer burczy...eeeeeehhhhh

Bez tytułu


12 grudnia 2004, 23:14

czyli jednak raz na czas ktoś się tu pokazuje i co lepsze zostawia po sobie jakiś ślad - wielkie dzięki za to:D a co do mojej poprzedniej notki to trochę tak zostało (tzn. ten "dobry" humor jeszcze ciągle jest ze mną co nie ukrywam wpływa na mnie bardziej pozytywnie niż negatywnie ale mniejsza o to, właściwie to trochę się temu dziwię, bo dzisiaj znowu usłyszałam kilka słów, których nie chciałabym słyszeć i znowu nie czóję się winna) dobra, przyszła pora na wyłączenie wszystkiego, bo co poniektórzy idą spać a ja niestety nie mam swojego pokoju... dobranoc więc 

Bez tytułu


12 grudnia 2004, 00:00

nie wiem dlaczego ale od rana mam prawie dobry humor... tak po prostu jak sobie poszedł kidyś tam to rano nagle powrócił, w prawdzie nie taki całkiem dobry ale na pewno lepszy niż ten, z którym ostatnio codziennie się budzę:) oby jutro było podobnie, zaraz zmykam, bo moja pusia już czeka na moją główkę a wtedy głowa w chmury i lulanie... dobrej nocki więc a jutro znowu tu wrócę i znowu jakieś bzdury straszliwe pewnie napiszę

Bez tytułu


07 grudnia 2004, 22:33

znowu dostałam opierdol o straszną rzecz... bo zapaliłam świeczuszkę, gdybym wiedziała, że to takie straszne przestępstwo to siedziałabym po ciemku, wtedy też było by źle ale przynajmniej by nie śmierdziało woskiem w całym pokoju (bo tak co poniktórzy twierdzą i nie ważne, że to jest mój pokój a oni tu wpadają na 10 sekund tylko po to żeby najczęściej powiedzieć "dobranoc" albo "idźże już spać, bo ile można siedzieć)... żygam już tym wszystkim a najgorsze jest to, że gówno mogę z tym zrobić, DOBRANOC więc