Bez tytułu
25 lutego 2005, 23:38
a dzisiaj wbrew pozorom też żadnej notki nie będzie... bo znowu jest za późno:(
| pn | wt | sr | cz | pt | so | nd |
| 31 | 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 |
a dzisiaj wbrew pozorom też żadnej notki nie będzie... bo znowu jest za późno:(
a jednak nie będzie żadnej konkretnej notki... bynajmniej nie dlatego, że nie chce mi się jej pisać, oj na pewno nie dlatego, bo właśnie dzisiaj wydawać by się mogło, że wenę mam jak rzadko kiedy, tym razem okoliczności mi nie pozwalają ponieważ kolejny raz coponiktórzy lokatorzy z mojego pokoju postanowili pójść spać, wniosek? wszystko wyłączamy i robimy to samo... na szczęście ostała mi jeszcze łązienka, w której mogę sobie troszkę posiedzieć, może o to nikt ni będie miał do mnie pretensji choć jutro na pewno się nasłucham, że znowu się po nocy kręciłam po mieszkaniu, trudno... lecę więc
jednak bez weterynarza obejść się nie może, co tam, że norma badań jest do 50 a ona ma prawie 400... nie wiem czego i co to może spowodować ale weterynarz kazał jak najszybciej z nią przyjechać:( powedział, że najwyżej będzie bidunia zastrzyki i antybiotyki dostawać, bo w tej chwili tylko one mogą jej pomóc... błagam więc każdego kto przeczyta tą notkę trzymajcie kciuki by się wszystko udało, bo nie wyobrażam sobie co będzie jeśli dalej jej wyniki będą tak złe jak w chwili obecnej (aż się sama dziwię, bo myślę dość pozytywnie ale nie wiem jak długo jeszcze będę tak potrafiła) boje się jutra i całej tej wyprawy do tego jej lekarza... idę spać, może jakos zasnę:(
kurwa, mój pies ma znowu do dupy wyniki a moi rodzice jak zwykle twierdzą, że za krótko leki bierze żeby były dobre (ciekawe po jakim czasie według nich powinny jej pomóc) kurwa, kurwa, kurwa jedyny prawdziwy pryjaciel... znow mi smutno a do tego nijak nie mogę pomóc :(:(:(:(
kolejna notka? eeee same bzdury musiała bym napisać wię nie bedzie notki...