Najnowsze wpisy, strona 518


Bez tytułu


10 marca 2005, 12:21

01.V.2001 ktoś kiedyś porównał młodą dziewczynę do beztroskiej sarenki biegającej po łące, cieszącej się życiem i wolnością a sarenka cieszyła się, że jej przyjaciele tak właśnie ją postrzegają... jednak ten ktoś nie wiedział wszystkiego o niej, wystarczyło by popatrzeć jej głęboko w oczy... gdyby to zrobił być może zobaczyłby, że jej życie wcale nie jest tak kolorowe jak wszystkim się wydaje... sarenka już nie biega tak beztrosko jak kiedyś teraz stąpa ostrożnie patrząc pod nogi by znowu nie wdepnąć w jakieś...

Bez tytułu


09 marca 2005, 23:46

normalna świnia ze mnie, bo moja wspaniała i nieskazitelna siostra idąc do łazienki suszyć głowę poprosiła mnie o podanie jej słuchawki jeśli zadzwoni jej mężczyzna... i tak też się stało więc zrobiłam to o co prosiła... ale oczywiście opierniczyła mnie jak cholera, bo zęby myła a przecież ze szczoteczką w buzi nie da się rozmawiać...i w związku z tym mam tylko jedno pytanie: skąd ja do cholery mam wiedzieć co ona robi w danej chwili? przecież jej nie będę kukać, bo do tego też zapewne by się przyczepiła, UHHHHHHHHH... tylko spokój mnie uratuje (choć ciężko w takich chwilach się nie denerwować)... tylko spokój Cię uratuje... tylko spokój Cię uratuje... w kółko sobie powtarzam ale nie bardzo pomaga a jeśli tej nocy znowu nie prześpię, bo się wkurzyłam to będzie nie ciekawie... (tak właśnie było wczoraj, obudziłam sie godzinę po tym jak poszłam spać i tak do 5 nad ranem przewracanko z boku na bok... niestety pomogło dopiero tak jak mówię jakoś po 5 a tata nie oszczędził mi nerwów i obudził mnie o 6.30) takie życie... idę więc lulać aby nadrobić zaległości w spaniu:) dobranoc... (oby się udało)

Bez tytułu


09 marca 2005, 22:36

dzisiaj pewien ktoś zadał mi pytanie jak moje samopoczucie? nie bardzo wiedziałam co odpowiedzieć a głupio mi było przyznać, że do dupy (bo podobno takich rzeczy się nie mówi tylko należy zawsze nienaturalnie się uśmiechnąć i odpowiedzieć "dziekuję, dobrze" ale przeciez to nie w moim stylu... nie udaje, że jest ok kiedy tak wcale nie jest:)) spadam do łazienki a potem do spania chyba, bo ta noc nie powiem żeby do przespanych należała...

Bez tytułu


08 marca 2005, 22:08

dzień kobiet - niby jak każdy jeden a jednak nie(bynajmniej nie dlatego, że ktoś mi złożył życzenia i potraktował mnie jakos sympatyczniej), to był dzien pełen myśli o życiu i wszystkim tym co się w nim dzieje albo i nie choć może powinno... w każdym razie dzień już prawie się skończył (na całe szczęście chyba) a jutro będzie kolejny ale już bez uśmiechów i "dobrych życzeń" w końcu dzień kobiet aż raz w roku się obchodzi a to i tak o jeden raz za dużo... pieprze głupoty więc kończę już tą notkę... znowu mi smutno:(

Bez tytułu


07 marca 2005, 22:35

dzisiaj kolejna akcja z Ojcem była... bo wychodząc rano na zakupy zaczepił mnie sąsiad, który mieszka pod nami (a żeby było śmieszniej to Tata go wyjątkowo nie trawi - fakt faktem, że upierdliwy jest jak cholera i czepia się wszystkiego choć nie ma do tego żadnych podstaw) tym razem więc poszło o to, że zwrócił mi uwagę, że wczoraj jego córka się uczyć nie mogła, bo tak huczało i trzęsło, że aż myślał, że mu zaraz meble na głowę spadną... gówno prawda, bo wczoraj był spokój jak nie wiem co (z resztą u nas zawsze jest spokój, bo ani muzyki nikt głośno nie słucha ani nie skacze, nikt z nikim się nie kłóci... po prostu jest spokojnie) dzieciaki też były wyjątkowo grzeczne ale Tata wkurwił się tak, że postanowił pójść i z nim porozmawiać a jeśli słowa nie pomogą to powiedział, że "obije mu ryja i tym sposobem się nauczy gdzie jego miejsce, bo takiemu kmiotowi jak on i tak się dawno należało"... niestety jak zawsze po każdym wyjściu z domu był wstawiony więc bałam się, że faktycznie może się źle skończyć... jednak po jego powrocie, dowiedziałam się, że podobno facetowi powiedział trochę mało delikatnie, że jest bucem i jak coś mu nie pasuje to lepiej niech sobie poszuka innego lokum (aż mi świeczki w oczach stanęły więc postanowiłam się wycofać do drugiego pokoju) wiele to w prawdzie nie pomogło ale przynajmniej nie musiałam na niego patrzeć... i znowu moje dobre samopoczucie odpłynęło gdzieś daleko daleko...:(