Najnowsze wpisy, strona 512


Bez tytułu


10 kwietnia 2005, 23:49

zakręcony dzień... choć w zasadzie nic się nie działo to "kurwy" co chwilę leciały (co tam, że o byle gowno) już nie mam sił słuchać tych przekleństw, tego krytykowania wszystkiego i wszystkich... ile tak można? nie wiem ale jak bum cyk cyk już nie mogę, może było by mi lepiej gdyby był obok mnie ktoś kto chwycił by mnie za rękę i powiedziałby "nie martw się będzie dobrze"... gdzie są tacy co mogli by to zrobić, no gdzie???:( i znowu jakoś tak smutno mi na duszy, kolejnego doła złapałam? kto to wie...

Bez tytułu


09 kwietnia 2005, 23:04

jeszcze szybciutki prysznic, umyć ząbki i do spania:) w końcu po ciężkim dniu pracy, sprzątana i zakupów będzie trochę wolnego spadam więc szybciutko, dobranoc...

pożegnanie...


09 kwietnia 2005, 00:08

dzisiaj krakowianie na Błoniach żegnali wielkiego polaka (tak jak i w Watykanie włosi i pewnie cały świat), naszego kochanego Papieża (specjalnie przez duże "p"), ja też tam byłam, a teraz kiedy już go nie ma pewnie dużo bardziej będzie mi go brakować, tej jego ładnie uśmiechającej się buźki, jego kazań i otwartości na świat, inne religie i wszystko inne też... po prostu jego całego, o 21.37 w każdym domu miały zgasnąć wszystkie światła, bo podobno Polacy tak chcieli oddać hołd Papieżowi i trzeba przyznać, że w większości okien faktycznie było ciemno, a u mnie Tata do tego puścił muzykę, taką jaka jest podkładana do zdjęć papieża w telewizji (to tak dla uzmysłowienia jaką) i niestety się popłakałam (a może nie niestety a stety?) jakoś tak mi się zebrały wszystkie smutki i żale i postanowiłam się nie przejmować tym, że ktoś mnie opierniczy, że znowu uroniłam łezkę i o dziwo tak się nie stało a jutro zapewne znowu będzie mniej o kilka osób ale świat juz tego tak bardzo nie odczuje... dobranoc kolejny raz więc... takie smutne dobranoc

Bez tytułu


06 kwietnia 2005, 00:23

Byłam dzisiaj pod kuria i na Błoniach... było by miło gdyby nie to, ze Tata znowu był pijany a Mama się czepiała, że płacze jak przeciez nie ma o co:( tak to jest gdzieś iść z Rodzicami ale muszę przyznać, że kolejny raz byłam zszokowana, że Błonia były pełne ludzi-to jednak cieszy, że Polacy doceniają ludzi chociaż czasami niestety po fakcie... dobranoc;)

msza...


05 kwietnia 2005, 00:13

Dzisiaj przy ulicy Kałuży w Krakowie (na stadionie Cracowi) odbyła się msza święta w intencji Ojca świętego... poszłam na nią i muszę przyznać, że zrobiła na mnie ogromne wrażenie... ciekawa jestem na jak długo kibice Wisły i Cracowi będą do siebie pozytywnie nastawieni, pewnie do pierwszego meczu ze sobą, ale atmosfera była niesamowita, wszyscy krzyczeli jednych hurem: "pojednanie dla Papieża" każdy tam obecny to śpiewał, każdy bez względu na to, której drużynie kibicuje, prawie każdy trzymał w ręce świeczkę lub znicz, a potem  na zakończenie kibice na murawie na znak tego "pojednania" powiązali ze sobą szaliki wszystkich krakowskich klubów... nie wiedziałam, że kibice klubów tak nie żywiących do siebie sympatii potrafią się aż tak zjednoczyć ale jak miło mnie to zaskoczyło;), dobra, wystarczy, bo już chyba pora spać... dobranoc więc;)