Najnowsze wpisy, strona 452


Bez tytułu


20 sierpnia 2006, 00:00

właściwie mogłabym powiedzieć, że wycieczka nie była taka zła... ciekawa jestem tylo czy jutro będę w stanie ruszyć nogami, wszystko dlatego, że ponad 20 km przeszliśmy dzisiaj, w nowych butach (nikomu tego nie polecam), łudzę się, że jutro będę w stanie funkcjonować o własnych siłach:/ a żeby było śmieszniej siostrzyczka z mężem mają być na obiedzie... dobranoc więc (chyba)

Bez tytułu


19 sierpnia 2006, 00:29

znowu nic nie powiedziałam gdy Tata wydał się na mnie, bo nie odpowiedziałam wprost na jego pytanie, co tam, że czasem potrzebuje z kimś pogadać, opowiedzieć np. co robiłam w pracy, usłyszałam" od dupy strony odpowiadasz na moje pytanie, gówno mnie to obchodzi gdzie i po co byłaś, ja się tylko pytam gdzie spotkałaś Pawcia" uhhh zostawiłam więc pół obiadu i wyszłam z pokoju a potem był ciąg dalszy, że jutro mam z nimi jechać do Szczawnicy, bo Tata beze mnie nie pojedzie a jak sama zostanę to i tak się będę nudzić, co tam, że byłam z przyjaciółmi umówiona? znowu postawili mnie przed faktem dokonanym?? aż płakać mi się chce:(

Bez tytułu


18 sierpnia 2006, 00:25

kolejny raz coś się chyba odnaleźć nie mogę... :( smutne to, dzisiaj odwiedziłam siostrzyczkę i muszę przyznać, że z dnia na dzień wygląda coraz ładniej, oglądałyśmy masę ubranek dla "maluszka" a właściwie dla  maluszki;) przed chwilą się obudziłam, wzięłam prysznic i teraz już nie chce mi się spać a jak mnie na tym złapią to znowu zgarnę opiernicz ale póki co nie mam zamiaru się tym przejmować... (na wszelki wypadek jednak powiem wszystkim dobranoc)

Bez tytułu


16 sierpnia 2006, 23:29

coś mnie bierze... przez katar oddychać nie mogę a do tego ból głowy jak jasna cholera, ja chcę w końcu jakieś wakacje, ładną pogodę i urlop, gdzie kolwiek i z kim kolwiek, byle by tylko oderwać się od tej szarej rzeczywistości...:(

Bez tytułu


15 sierpnia 2006, 23:23

jutro pewnie będzie ciężki dzień, bo po 4-ech dniach wolnego źle się wraca do pracy... Mama bidunia dzisiejszy cały dzień spędziła w łazience, nie wiadomo co jej zaszkodziło ale zwracała wszystko co zjadła i nic nie chciało pomóc...