Najnowsze wpisy, strona 385


ponoć weekend...


12 października 2007, 20:33
kolejny raz olałam niemiecki... kiedy za mną dzwonili (może trochę po chamsku) wyłączyłam telefon, ale mam czyste sumienie, bo pojechałam w tym czasie z Mamą do lekarza na 24h dyżur, co tam, że nic nie załatwiłyśmy, bo miał zabieg, który miał się skończyć 1,5h później... a jutro znowu szkoła

Bez tytułu.


10 października 2007, 23:15

zanurzać się w ogrody rudej jesieni i liście – zrywać kolejno jakby godziny istnienia, i chodzić od drzewa do drzewa, od bólu i znowu do bólu, cichutko, krokiem cierpienia by wiatru nie zbudzić ze snu
i liście zrywać bez żalu z uśmiechem ciepłym i smutnym, a mały listek ostatni zostawić "komuś" i umrzeć, a mały listek ostatni zostawić komuś i umrzeć....LI, K                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                               

 

 

23.17


09 października 2007, 23:15

dzisiaj dla odmiany chyba nie chce mi się spać z przemęczenia, popołudniu nie spałam więc to nie może być tego wina, co mi tam, skoro i tak  już do tego przywykłam... a może powinno mi coś tam w związku z powyższym być? nie wiem ale powiedzmy, że dobrze mi jest tak jak jest, dość

zamienię każdy oddech w niespokojny wiatr, by zabrał mnie zpowrotem tam gdzie masz swój świat, poskładam wszystkie szepty w jeden ciepły krzyk, żeby znalzł Cię aż tam, gdzie pochowałeś sny, już teraz wiem że dni bywały po to by do Ciebie wracać każdą nocą złotą
nie znam słów co mają jakiś większy sens, jeśli tylko jedno jedno tylko wiem, być tam zawsze tam gdzie Ty...

:(


09 października 2007, 21:07

jest taki dzień i każdy tak ma, że czasem jest źle, że jakoś nie tak... i sama już nie wiemczy przyjdzie taki dzień, że wszystko będzie fajnie, smutam choć obiecałam, że nie będę tego robić, czasem nie potrafię, boli mnie wszystko po dzisiejszym (10-o godzinnym) dniu w tej cholernej pracy, jak czegoś innego sobie nie znajdę to mnie tam wykończa... na tą chwilę tyle mam do powiedzenia... nostalgia?

zanim noc dogonie nas...


08 października 2007, 23:38
skutki mojego wieczorngo spania? a i owszem, są, spać mi się teraz nie chce, powiedziałabym jak zwykle ale nie powiem:) a może jeszcze chwilkę posiedzę a potem mnie sen zmorzy? oby, zaryzykować myślę, że warto...