25 lutego 2023, 05:05
Pisałamta france ponad godzine i jak zwykle gówno z tego wyszło...
Połoniny niebieskie, nie, nie żałuję, nie biegnij tak,
Kij w dupę,psu na budę... ale dalej bardzo Cie kocham...
Gdy nie zostanie po mnie nic Oprócz pożółkłej fotografii Błękitny mnie przywita świt W miejscu, co nie ma go na mapie I kiedy sypną na mnie piach Gdy mnie okryją cztery deski To pójdę tam, gdzie wiedzie szlak Na połoniny, na niebieskie Powiezie mnie błękitny wóz Ciągnięty przez błękitne konie Przez świat błękitny będzie wiózł Aż zaniebieszczy w dali błonie Od zmartwień wolny i od trosk Pójdę wygrzewać się na trawie A czasem gdy mi przyjdzie chęć Z góry na ziemię się pogapię Popatrzę jak wśród smukłych malw Wiatr w przedwieczornej ciszy kona. Trochę mi tylko będzie żal Że trawa u was tak zielona
Że mi nie dałeś dziecka, pierścionka ani psa
Nie żałuję
Że nie dzwonisz po nocach
Kochanie, tak to ja, nie, nie żałuję
Nie, ja nie żałuję przeciwnie bardzo Ci dziękuje miły mój. Że w tym kraju przeżyłam tych kilka podłych lat nie nie żałuję, że na koniec się dowiem, ot tak kończy się ten świat nie, nie żałuję. Przeciwnie bardzo Ci dziękuje kraju mój. Że nie dałeś mi panie zasypiać słodkim snem nie nie żałuję. Że nie byłam przez chwile szarotką ani lwem nie, nie żałuję. Nie, ja nie żałuję, przeciwnie bardzo Ci dziękuje panie mój