Najnowsze wpisy, strona 133


I znowu urodziny godziny... 02:02...
14 maja 2021, 02:02

I jak tu się położyć do spania kiedy ja teraz mam tak wiele do napisania tutaj, przede wszystkim o mojej najmłodszej Córeńce... Bo dla mnie to jest temat rzeka... Ale najważniejsze co mogę o Łusi powiedzieć to fakt, że widać po Niej, że jest szczęśliwym dzieckiem, że od prawie 9-u miesięcy (czyli od samego początku) przesypia praktycznie calutenkie nocki i ogólnie jest prze kochaną maleńką istotka, która pomimo tego, że póki co je tylko mojego cycusia (dobra, z maleńkim dodatkiem banana) to jest bardzo dobrze rozwijającą się dziewczynka z uśmiecham na buźce, który praktycznie Jej nie opuszcza, co oczywiście mnie i mojego partnera bardzo bardzo cieszy... Przykro mi tylko, że moja najstarsza Córcia Zuzieńka nie wie w ogóle, że ma rodzeństwo, bo kochana babcia zabroniła Jej kontaktu ze mną a telefon żeby było jeszcze lepiej zablokowała tak by nie można było zza granicy się polaczyc;( także ostatni raz Ja slysalam w zeszłe wakacje a w tym roku wysłałam Jej dwie paczki z czego pierwsza oczywiście nie doszła a z drugiej podobno bardzo się ucieszyła i prezent urodzinowy też się podobał i wszystko podobno było dobrze ale za moją Zuzią tęsknię przeogromnie niestety też, bo wcale nie jestem taka zła Mamą jak mnie była teściowa maluję... Pamiętam jak byłam chyba że 2 lata temu we wrześniu z Zuzieńka w kinie na jakiejś bajce i była scena, że bodajże chłopczyk płakał a wtedy ja Ja przytuliłam do siebie, a Zuzia powiedziała, Mamusiu, wiesz, że tak mnie nikt nigdy nie przytula jka Ty teraz? Pamiętam, że musiałam ukrywać pomimo ciemnego kina moje łzy... Tak bardzo Ja kocham... A z Łusią znowu rozmawiałam jakiś czas temu po tekście, tylko nie mów dziecku, że jesteś Jej Mamą, bo Ona nie wie, że ma mamę... Cóż... Są ludzie i ludziska... Ale teraz w końcu mam wspa ialego mężczyznę nie faceta i nie żadnego chłopaka i w końcu jestem bardzo ale to bardzo szczęśliwa i tęskniąca z moim Tatą i oczywiście przede wszystkim za Zuzieńka Syrenka o wypływa na morze, księcia znajduje a na końcu całuję...

Kocham Was wszystkich moje dziewczynki i Dudusku mój najjedynsiejszy Tatusiu i w ogóle w ogóle

Mama i Mysza... 

A'propo 14 marca 2006...
14 maja 2021, 01:27

Wczoraj a właściwie przedwczoraj minęło już 11 miesięcy odkadzeszlam się z moim wspaniałym mężczyzna... Napiszę todosc krótko, bo za 2.5h musi bidulek wstać do pracy a ja wstanę razem z nim jak zawsze ale później jeszcze się poloze;) mniejsza z tym... Tak wogole to nie wiem czy pisałam o tym czy nie ale wyjechałam z (już nie mojego) Krakowa, z (już nie mojej całej przepraszam za słowo i za to jeśli kogoś urazę też ale zakichanej Polski... I tu gdzie teraz mieszkam już od ponad roku jestem naprawdę szczęśliwym co wiekiem, któremu nawet (po raz pierwszy i ostatni) udało się poczuć te tzw. motylki w brzuchu... Mam wspaniałego mężczyznę (wcale mnie nie przeraża, że jest starszy ode mnie o 13 lat), razem urodziliśmy moja wspaniałą Córeczkę, która rewelacyjnie się rozwija i wszystko ogólnie jest przepięknie poza tym, że jeszcze chcemy jakieś normalne mieszkanie znaleźć... Ale jak to było napisane w komentarzach, że w końcu i ja będę szczęśliwa w końcu się spelnilo;l także teraz zaraz jeszcze zapewne się nie położę, bo czytam swoje stare notki i śmieje się z nich... A tak poza wszystkim a co jest dla mnie najważniejsze poza Zuzią, Łusia i oczywiście też Łusią to mój najwspanialszy na świcie Dudus, czyli Tatuś, jest ciężko chory a ja niestety nie wie czy uda mi się do tej za... Polski w ogóle pojechać żeby, że tak ordynarnie ale najprawdziwiej na świecie powiem zdarzyć się z Nim pożegnać... Dudusiu mój najkochansza poza oczywiście moimi dziewczynkami, kocham Cię z całej tejtzw. Rodziny najbardziej na świecie i nie martw się, bo wszystko będzie dobrze teraz czy później...

Dla mojego M. Twoja Madzia a dla mojego Dudusia Twoja Mysza

A u mniedalej to samo...
12 maja 2021, 12:53

Przepraszam, skłamałam... To samo+ogromny ból brzucha... Ale nie przeszkadza on ani ciut co do mojego kochania Ciebie Zuzieńko Coreńko moja

Twoja Mamusia 

To jeszcze raz ja do Ciebie Słońce Ty moje...
12 maja 2021, 01:01

Nie mogę coś spać, albo poprostu muszę albo nawet nie muszę ale bardzo chce Ci opowiedzieć, spełniłam nie jeden już raz Twoje marzenie i dlatego też obiecuje Ci, że jak tylko przyjadę do Twojego (bo już nie mojego miasta to od razu szybko do Ciebie przybiegnę z tym prezentem, bo nie raz mnie o niego prosiłaś a ja ciągle "nie chciałam", nie mogę się dz doczekać aby móc Cię zobaczyć, przytulić, zapytać co tam u Ciebie, co ogólnie i szczególnie też... Jeszcze raz Ci napisze jak strasznie bardzo Cię kocham i tęsknię, bo inaczej to nie byłabym ja...

Twoja Mamusia

To znowu ja, bo któż by inny mógł tu...
12 maja 2021, 00:31

Zuzieńko Coreńko Ty moja pierwsza i ta, za którą najbardziej jak śmiem przypuszczać tęsknię, bo jesteś, byłaś i zawsze będziesz moja pierwszą Córcia... A ja nawet nie wiem co tam i jak tam u Ciebie słychać, czy na tańce chodzisz, jak tam ogólnie w Twoim życiu się układa i czy masz chociaż odrobinkę szczęścia... Kocham Cię i dalej przeogromnie tęsknię...

Twoja Mamusia