znowu brak tytułu...


16 sierpnia 2007, 21:00
w moim ogrodzie gdzie długa zima zmroziła wszystkie ciepłe uczucia, w moim ogrodzie gdzie strumień źródła... tak jakoś znowu mnie coś naszło ale oólnie mówiąc jest naprawdę ok, w pracy też w miarę luzik, choć miałam co robić, poklejenie dziewięćdziesięciu kilku zaproszeń ślubnych właściwie przed samym wyjściem do domu, z jednej strony byłam zła, bo chciałam już pójść a z drugiej ucieszyłam się, że w końcu mam co robić:) jutro już tak dobrze chyba nie będzie ale jeśli tylko szef będzie miał dobry humor to myślę, że pokonam jakoś ten dzień... dość? a jasne, że tak choć nie wiem czy jeszcze mi coś do głowy nie strzeli...
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz